Śp. Ojciec Andrzej Kosakowski, profes wieczysty Prowincji Matki Bożej Niepokalanej w Polsce Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych, jubilat w Zakonie i kapłaństwie, zmarł 20 kwietnia 2020 r. w Łodzi w wieku 52 lat, przeżywszy 33 lata w Zakonie i 26 lat w kapłaństwie.

Śp. o. Andrzej urodził się 31 lipca 1967 roku w Zambrowie w ówczesnym województwie łomżyńskim (dzisiaj podlaskie). Pochodził z robotniczej rodziny Eugeniusza i Stefani Wandy zd. Śleszyńska. Miał 2 braci i 1 siostrę. Sakrament chrztu otrzymał 20 sierpnia 1967 r. w parafii pw. Trójcy Przenajświętszej w Zambrowie, a sakrament bierzmowania przyjął 22 maja 1982 r. w tym samym kościele z rąk ks. bpa Tadeusza Zawistowskiego, Biskupa pomocniczego Diecezji łomżyńskiej.

Uczęszczał do Szkoty Podstawowej nr 5 w Zambrowie. Od września 1982 r. rozpoczął naukę w klasie o profilu podstawowym w Liceum Ogólnokształcącym dla Pracujących w Zambrowie, gdzie zdał egzamin maturalny.

Już w szkole podstawowej odczuwał pragnienie wstąpienia do Zakonu. Ostateczną decyzję – jak sam pisze – odłożył, postanawiając wpierw ukończyć szkołę średnią. Lata szkolne i posługa jako ministranta utwierdziły go w prawdziwości podjętej wcześniej decyzji” (Życiorys, 16.06.1986). Pierwotnie wyraził chęć bycia bratem zakonnym, jednak po rozmowie w siedzibie Kurii, w związku z posiadaną maturą, podjął drogę przygotowania w kierunku kapłaństwa.

Od 10 września 1986 roku, mając o. Mikołaja Walczaka za Mistrza, przygotowywał się na nowicjacie w Smardzewicach do złożenia pierwszych ślubów zakonnych, które złożył 10 września 1987 roku na ręce o. Leona Rawalskiego, ówczesnego Prowincjała Prowincji Gdańskiej. Po latach próby, w uroczystość św. Franciszka z Asyżu 4 października 1991 roku, w sanktuarium w Łodzi Łagiewnikach, delegat Ministra prowincjalnego i Sekretarz Prowincji, o. Albert Szczesiul, przyjął jego profesję wieczystą.

Po kanonicznym roku nowicjatu, o. Andrzej rozpoczął formację do kapłaństwa i studia filozoficzno-teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym 00. Franciszkanów w Łodzi Łagiewnikach. Sakrament święceń w stopniu diakonatu przyjął w łagiewnickim Sanktuarium 6 czerwca 1992 roku r. z rąk ks. bpa Jana Kulika, Wikariusza Generalnego Archidiecezji Łódzkiej, a święcenia prezbiteratu w dniu 29 maja 1993 roku w tym samym Sanktuarium antoniańskim z rąk ówczesnego Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, ks. abpa Józefa Kowalczyka.

Zaraz po święceniach udał się na zastępstwo wakacyjne do Miedniewic, a następnie do pracy duszpasterskiej w Smardzewicach. Po roku posługi, w sierpniu 1994 r. został skierowany do parafii św. Maksymiliana w Łodzi (Dąbrowa). W sierpniu 1996 r. obediencja postała go do Radziejowa, gdzie posługiwał głównie jako katecheta. W lipcu 1998 r. trafił do Kalisza, pracując przez rok w szkole jako katecheta; a następnie w sierpniu 1999 na dwa lata do Niepokalanowa, służąc głównie jako rekolekcjonista ludowy. Również dwa lata (09/2001-09/2003) przebywał w naszym klasztorze w Warszawie, gdzie pełnił m.in. funkcję Przewodniczącego Rady Asystentów Regionu Warszawskiego Franciszkańskiego Zakonu Świeckich. Ze Stolicy został posłany do Świętego Konwentu w Asyżu, gdzie posługiwał przy naszej Bazylice Patriarchalnej, oprowadzając liczne grupy i spowiadając pielgrzymów w języku polskim. W październiku 2005 r. powrócił do kraju, by rozpocząć posługę w parafii św. Franciszka w Zielonej Górze (Prowincja krakowska). Jednak w kwietniu 2006 r. ponownie został skierowany do Niepokalanowa. Ostatnim miejscem pobytu i pracy o. Andrzeja byt klasztor pw. Matki Bożej Anielskiej w Łodzi przy ul. Krasickiego, gdzie został przeniesiony w październiku 2016 r.

O. Andrzej od początku pragnął 11poświęcić się służbie Bogu i bliźniemu w Zakonie Ojców Franciszkanów” (Prośba przyjęcie do Zakonu, 16.06.1986). Przez wszystkie lata formacji uchodził za osobę prostolinijną, cichą, szczerą i pracowitą. Jeszcze przed ślubami wieczystymi wyraził pragnienie posługi jako misjonarz ludowy, które to wielokrotnie potwierdzał już jako kaptan. Mimo wielu trudności i słabości, a także choroby, starał się pracować jak najlepiej dla dobra tych, do których został posłany na mocy zakonnej obediencji.

Żegnając śp. o. Andrzeja, przede wszystkim wyrażamy naszą wdzięczność Panu Bogu za dar powołania go do naszego Zakonu. Natomiast Jego samego polecamy Bożemu Miłosierdziu i przemożnemu orędownictwu naszej Patronki i Królowej, Matki Bożej Niepokalanej.

Uroczystości pogrzebowe śp. ojca Andrzeja Kosakowskiego odbyty się dnia 22 kwietnia 2020 roku w Łodzi. Rozpoczęty się o godz. 10.30 modlitwą różańcową w naszym kościele pw. Matki Bożej Anielskiej w Łodzi. Następnie Mszy Świętej o godz. 11.00 przewodniczył o. Prowincjał Wiesław Pyzio, który też wygłosił okolicznościową homilię. Trumnę zmarłego przewieziono na cmentarz parafialny w Łodzi Łagiewnikach. Kondukt żałobny poprowadził o. Piotr Kleszcz, Gwardian klasztoru w Łodzi, ul. Krasickiego 2.

o. Jan M. Olszewski

Archiwista Prowincji

Śp. brat Marek Sobolewski, profes wieczysty Prowincji Matki Bożej Niepokalanej Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych w Polsce, jubilat w Zakonie, zmarł 13 kwietnia 2020 r. w Stoczku w wieku 58 lat, przeżywszy w Zakonie 36 lat.

Śp. br. Marek urodził się 15 stycznia 1962 roku w Sokółce w województwie białostockim. Pochodził z wielodzietnej (miał 3 braci i 3 siostry) robotniczo-chłopskiej rodziny Leonarda i Ireny zd. Dowgiert. Sakrament chrztu otrzymał 20 stycznia 1965 r. w parafii pw. św. Antoniego w Sokółce, a sakrament bierzmowania przyjął 18 maja 1978 r. w parafii w Szudziałowie.

Uczęszczał do Szkoły Podstawowej położonej we wsi Talkowszczyzna. Od września 1979 r. rozpoczął naukę w Zasadniczej Szkole Zawodowej dla Pracujących przy Kombinacie Budownictwa Komunalnego w Białymstoku, po ukończeniu której w 1981 r. został zatrudniony w wyżej wymienionym przedsiębiorstwie na stanowisku malarza budowlanego.

Od lat młodzieńczych odczuwał wielką chęć służenia Bogu. W międzyczasie też wiele słyszał o św. Maksymilianie. Pociągnięty ideałem ojca Kolbego, w marcu 1982 r. zwrócił się z prośbą do ówczesnego Prowincjała, aby mógł „poświęcić swoje życie w Niepokalanowie, gdzie żył i pracował wielki Apostoł maryjny”. 20 kwietnia 1982 r. zapukał do bram klasztoru w Niepokalanowie, gdzie pod okiem br. Beniamina Banaszuka rozpoczął postulat, pracując – jak to było w zwyczaju – głównie w zmywalni.

Od 29 sierpnia 1983 roku, mając o. Tadeusza Dzwonkowskiego za Mistrza, przygotowuje się w niepokalanowskim nowicjacie do złożenia pierwszych ślubów zakonnych, które składa 27 marca 1985 roku. Po latach próby, 7 października 1990 roku, w Miedniewicach, pełniący obowiązki prowincjała o. Fabian Piętka przyjmie jego profesję wieczystą.

Jeszcze jako profes sympliczny, w październiku 1985 r., br. Marek został skierowany do klasztoru w Miedniewicach, gdzie przez wiele lat posługiwał wspólnocie zakonnej w pralni i zajmując się też małym gospodarstwem oraz hodowlą drobiu, natomiast parafianom dał się poznać jako organista i zakrystian. Należy dodać, że od początku życia zakonnego interesował się muzyką i poświęcał wiele czasu, aby samemu nauczyć się gry na organach.

W 1992 roku wyraził swoją gotowość do udania się na dowolną placówkę na Białorusi. Jednak Miedniewice będzie mógł opuścić dopiero w październiku 2001 r., kiedy to obediencja skieruje go do Smardzewic. Do głównych jego obowiązków w tym klasztorze należała posługa organisty, opiekuna rekreacji i pokojów gościnnych, kronikarza i bieliźniarza. Na początku września 2008 r. powrócił do Miedniewic, gdzie służył jako organista, zakrystian, opiekun chóru kościelnego, opiekun gospodarstwa, oprowadzał też przybywających pielgrzymów po miejscowym Sanktuarium.

W grudniu 2017 r. został przeniesiony pod władzę i opiekę gwardiana do klasztoru w Stoczku, gdzie przebywał do końca swoich dni. W tym klasztorze w związku z trudną sytuacją personalną musiał podjąć się wielu obowiązków, wiążąc prace domowo-gospodarcze (kuchnia, gospodarz domu, prace w ogrodzie, pomoc w pasiece pszczół i przy stawach, palenie w piecu, sekretarz kapituły, kronikarz, tymczasowe obowiązki ekonoma) z pracą przy kościele jako zakrystian.

Br. Marek od początku pragnął „służyć Bogu i Niepokalanej w Zakonie świętego Ojca Franciszka” (Prośba o dopuszczenie do profesji czasowej, Niepokalanów 27.02.1985). Mimo wielu trudności i słabości starał się pracować jak najlepiej dla dobra braci i parafian z naszych prowincjalnych obecności. 

Ostatnie lata życia brata Marka zostały szczególnie naznaczone brzemieniem choroby, która go pokonała w Poniedziałek wielkanocny 13 kwietnia 2020 r.

Żegnając śp. brata Marka, przede wszystkim wyrażamy naszą wdzięczność Panu Bogu za dar powołania go do naszego Zakonu. Natomiast jemu samemu składamy podziękowanie za niełatwą posługę w roli brata zakonnego. 

Niech św. Maksymilian, który zainspirował go do podjęcia służby Bogu i ludziom w naszym Zakonie, będzie jego orędownikiem przed Miłosiernym Panem. A nasza Patronka i Królowa, Matka Boża Niepokalana, przyjmie i zaniesie duszę zmarłego brata Marka przed oblicze Boga Najwyższego.

Uroczystości pogrzebowe śp. brata Marka Sobolewskiego odbyły się dnia 16 kwietnia 2020 roku w Niepokalanowie. Rozpoczęły się o godz. 10.30 czuwaniem modlitewnym w Bazylice. Następnie Mszy Świętej o godz. 11.00 przewodniczył o. Prowincjał Wiesław Pyzio, który też wygłosił okolicznościową homilię. Kondukt żałobny na cmentarz klasztorny poprowadził o. Franciszek Nowakowski, Gwardian klasztoru w Stoczku.

………………………………………….

o. Jan M. Olszewski

Archiwista Prowincji

Śp. ojciec Andrzej Kuśmierski, profes wieczysty i kapłan Prowincji Matki Bożej Niepokalanej w Polsce Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych, jubilat w Zakonie i kapłaństwie, zmarł dnia 3 lutego 2020 r. w Zgierzu, w wieku 72 lat, przeżywszy 52 lata w Zakonie i 45 lat w kapłaństwie.

Śp. o. Andrzej urodził się 17 grudnia 1947 roku w Ciechostowicach, w powiecie szydłowieckim. Pochodził z rodziny Adama i Cecylii zd. Mamla. Był ich najstarszym synem, miał 1 brata i 5 sióstr. Na chrzcie sprawowanym 25 grudnia 1947 r. w parafii pw. św. Zygmunta w Szydłowcu otrzymał imię Andrzej. Sakrament Bierzmowania przyjął z rąk ks. bpa Piotra Gołębiowskiego w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Majdowie.

O. Andrzej rozpoczął naukę w Szkole Podstawowej w Majdowie w 1955 r. W roku 1962 poprosił o przyjęcie do Niższego Seminarium Duchownego w Niepokalanowie. Po jego ukończeniu w 1967 roku, złożył podanie o przyjęcie do nowicjatu w Gnieźnie, wyrażając swoje pragnienie „poświęcenia swego życia służbie Niepokalanej i dla dobra Zakonu”, a przez to „służenia Bogu i ludziom”. Oficjalnie rozpoczął go 27 sierpnia 1967 roku, gdzie pod opieką Mistrza, o. Augusta Januszewicza, przygotowywał się do złożenia pierwszych ślubów zakonnych, które złożył 27 sierpnia 1968 roku na ręce o. Władysława Ryguły, nowowybranego Prowincjała. Po latach próby, 4 października 1973 roku, w uroczystość św. Franciszka z Asyżu, w Krakowie złożył profesję wieczystą na ręce ówczesnego Ministra Prowincjalnego, o. Mariusza Paczóskiego.

Po kanonicznym roku nowicjatu, o. Andrzej w roku 1968 rozpoczął formację do kapłaństwa i studia filozoficzne w Łodzi Łagiewnikach (pierwszy rok), a następnie, w 1969 roku przeniósł się do Wyższego Seminarium Ojców Franciszkanów w Krakowie, by ukończyć drugi rok filozofii i w latach 1970-1974 kontynuować studia teologiczne. Podczas studiów w 1971 roku złożył oficjalny egzamin maturalny przed komisją państwową w Krakowie. Sakrament święceń w stopniu diakonatu przyjął w Krakowie w 1973 roku r. z rąk ks. bpa Albina Małysiaka, a święcenia prezbiteratu w dniu 2 czerwca 1974 roku w Niepokalanowie z rąk ówczesnego Wikariusza generalnego Archidiecezji Warszawskiej, ks. bpa Władysława Miziołka.

Zaraz po święceniach udał się na swoją pierwszą placówkę jako katecheta oraz wikariusz klasztoru i parafii w Gdyni. Po siedmiu latach pobytu i pracy w naszym gdyńskim klasztorze, w 1983 r. został przeniesiony do Kwidzyna, gdzie objął urząd gwardiana i proboszcza. W sierpniu 1986 r. obediencja posłała go do klasztoru w Łodzi na Dąbrowę, gdzie pracował głównie jako katecheta. Po roku został przeniesiony do Warszawy, gdzie podjął funkcję ekonoma klasztoru, katechety i rekolekcjonisty. W lipcu 1989 roku przybył do Wyszogrodu, gdzie przez prawie dwie kadencje służył wspólnocie jako gwardian. Natomiast we wrześniu 1994 roku został przeniesiony do Skarżyska Kamiennej, by posługiwać w roli gwardiana i proboszcza, a od roku 1997 również jako Asystent Regionu radomsko-sandomierskiego FZŚ. Po sześciu latach pracy w Skarżysku został posłany do klasztoru w Suwałkach, gdzie przebywał przez pięć lat pracując głównie jako wikariusz parafii, koordynator pracy katechetycznej, rekolekcjonista i spowiednik sióstr, a także od 2002 r. jako ojciec duchowny kapłanów dekanatu. W 2005 roku powrócił do Wyszogrodu, by po dwóch latach rozpocząć posługę w Niepokalanowie, gdzie od grudnia 2008 został mianowany na urząd proboszcza, a od 2010 r. na funkcję dziekana dekanatu błońskiego. Od 2008 do 2012 był także wikariuszem klasztoru w Niepokalanowie.  Ostatnim etapem życia i pracy o. Andrzeja było Sanktuarium św. Antoniego Padwy w Łodzi-Łagiewnikach, gdzie od lipca 2014 roku pełnił rolę wikariusza klasztoru (w pierwszej kadencji), spowiednika oraz służąc pomocą w kancelarii parafialnej.

O. Andrzej wyszedł na spotkanie z „siostrą naszą śmiercią cielesną” na oddziale intensywnej terapii szpitala w Zgierzu, do którego trafił w stanie bardzo ciężkim 8 stycznia 2020 r.

O. Andrzej na swoim obrazku prymicyjnym umieścił motto: „Przeznaczeniem moim jest służyć Bogu i ludziom”. Niech nasz Pan, na którego wezwanie odpowiedział, przyjmie w swoim wielkim miłosierdziu naszego zmarłego Współbrata przed swoje Oblicze i obdarzy go życiem wiecznym.

Uroczystości pogrzebowe śp. o. Andrzeja Kuśmierskiego odbyły się dnia 5 lutego 2020 roku w Sanktuarium św. Antoniego Łodzi-Łagiewnikach. Rozpoczęły się o godz. 11.00 czuwaniem modlitewnym. Następnie bracia wzięli udział we Mszy świętej koncelebrowanej o godz. 12.00, której  przewodniczył  ks. bp Ireneusz Pękalski, biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej, a homilię wygłosił, o. Stanisław Piętka, Prezes Narodowy Rycerstwa Niepokalanej w Polsce. Kondukt żałobny na cmentarz klasztorny poprowadził o. Wiesław Pyzio, Prowincjał.

o. Jan M. Olszewski
Archiwista Prowincji

Ojciec Kajetan Henryk Rubin 

Śp. Ojciec Kajetan Henryk Rubin, profes wieczysty i kapłan Prowincji Matki Bożej Niepokalanej w Polsce Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych, jubilat w Zakonie i kapłaństwie, zmarł dnia 15 listopada 2019 r. w Grodzisku Mazowieckim, w wieku 84 lat, przeżywszy 67 lat w Zakonie i 58 lat w kapłaństwie.

Śp. o. Kajetan urodził się 7 marca 1935 roku w Przełomce, w ówczesnym powiecie suwalskim. Pochodził z rodziny Antoniego i Antoniny zd. Kowalewska. Na chrzcie sprawowanym 10 marca 1935 r. w parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Przerośli otrzymał imię Henryk.

O. Kajetan rozpoczął naukę na tajnych kompletach Szkoły Powszechnej w Przełomce w 1942 r. Z powodu zalesiania jego wioski został wysiedlony wraz z całą rodziną do wsi Przystawańcze w tym samym powiecie. Jednak po dwóch latach powrócił w swoje rodzinne strony i zamieszkał we wsi Łopuchowa, kontynuując Szkołę Powszechną w Udziejku. W tym czasie w 1945 roku zmarła mu mama. Po jej śmierci rodzina przeniosła się na Ziemie Odzyskane do wsi Szesk w powiecie oleckim. W tym czasie mógł ukończyć następne cztery lata w gminnej szkole w Kowalach Oleckich. Jednak z powodu dalekich odległości, był zmuszony przenieść się do Wiżajn w powiecie suwalskim, gdzie zamieszkał u swojego szwagra, kończąc jednocześnie szkołę w stopniu podstawowym.

W roku 1950 poprosił o przyjęcie do Małego Seminarium w Niepokalanowie. Gdy ukończył 9 klasę – jak to było w tradycji – złożył w 1952 roku podanie o przyjęcie do nowicjatu w Łodzi-Łagiewnikach, wyrażając swoje pragnienie poświęcenia się „na wyłączną służbę Niepokalanej w zakonie franciszkańskim jako przyszły kapłan”. Oficjalne rozpocznie go obłóczynami 30 sierpnia 1952 roku. Tam otrzyma imię Kajetan i pod opieką Mistrza, o. Augusta Rosińskiego, będzie przygotowywał się do złożenia pierwszych ślubów zakonnych, które składa 31 sierpnia 1953 roku. Po latach próby, 8 grudnia 1958 roku, w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, w Krakowie złoży profesję wieczystą. 

Po kanonicznym roku nowicjatu, o. Kajetan dokończył pozostałe klasy szkoły średniej w Małym Seminarium w Niepokalanowie. W latach 1955-1957 rozpoczyna formację do kapłaństwa i studia filozoficzne w Gnieźnie, a następnie, od 1957 do 1961, kontynuuje studia teologiczne w Seminarium Ojców Franciszkanów w Krakowie. W opinii wychowawców uchodził za spokojnego, prostolinijnego, ułożonego, życzliwego dla braci oraz rozmodlonego i gorliwego zakonnika. Sakrament święceń w stopniu diakonatu przyjął w Krakowie 24 lutego 1961 r., a święcenia prezbiteratu w dniu 16 lipca 1961 roku w kościele św. Antoniego Padewskiego w Gdyni z rąk ks. bp Kazimierza Kowalskiego. 

Zaraz po święceniach udaje się na swoją pierwszą placówkę jako katecheta w Nieszawie. W międzyczasie otrzyma pod koniec 1961 r. pozwolenie „na stały wyjazd do Rzymu i poddanie się bezpośredniemu rozporządzeniu N.O. Generała”. Nie uzyskał jednak zgody ówczesnych władz (Milicji Obywatelskiej) na wydanie paszportu. Po dwóch latach w Nieszawie zostanie przeniesiony do Kalisza, gdzie posługuje w katechezie i duszpasterstwie młodych. W sierpniu 1966 r. obediencja posyła go do klasztoru w Gdyni, gdzie podejmuje się funkcji wikariusza parafialnego i duszpasterza młodzieży. Po trzech latach powraca do klasztoru niepokalanowskiego, gdzie służy wspólnocie parafialnej jako wikariusz parafii i katecheta. Jednocześnie przygotowuje się do wyjazdu na misje do Zambii.

We wrześniu 1971 r. wyjeżdża do Afryki. Jednak stan zdrowia zmusza go już w czerwcu 1972 roku do powrotu do kraju. Nie zamyka jednak za sobą furtki, pisząc do Prowincjała: „Po chorobie chcę wrócić do Zambii”. Po powrocie jest przypisany do klasztoru w Łodzi-Łagiewnikach, jednocześnie rozpoczynając leczenie. Ostatecznie będzie musiał poddać się operacji kręgosłupa i rekonwalescencji. Po wakacjach 1973 roku zostanie wysłany do klasztoru w Gdańsku; a w grudniu 1974 przeniesiony do Kołobrzegu, gdzie został mianowany „wikariuszem współpracownikiem” parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. W czerwcu 1978 przybywa do Kwidzyna. Po sześciu latach pobytu w tym klasztorze ponownie wyjeżdża do pracy za granicę, tym razem, by pomóc braciom w administracji „Rycerza Niepokalanej” w Santa Severa we Włoszech. W sierpniu 1988 powróci do Ojczyzny pod władzę i opiekę przełożonego w Skarżysku Kamiennej. 

Mimo wieku i przebytych chorób w sierpniu 1990 roku pokornie poprosi o powrót do pracy misyjnej w naszej tanzańskiej misji. Ówczesny Prowincjał podziwiając zapał misyjny o. Kajetana, jednak ze względu na „słabą kondycję zdrowotną i zaawansowany wiek” nie zgodzi się na jego wyjazd do Afryki, ale zaproponuje mu pracę na Białorusi. Ojciec Kajetan przyjął tę propozycję – jak sam pisze w liście do swojego przełożonego wyższego – „z wielką radością i całym zapałem po modlitwie… zamiast Tanzanii w Afryce – Białoruś na Wschodzie”. Tym samym od sierpnia 1991 roku rozpoczyna pracę duszpasterską wśród wiernych obrządku rzymsko-katolickiego w Iwieńcu. Ponownie z powodu choroby poprosi w 1999 roku o zgodę na powrót do kraju, gdzie mógłby się podjąć stosownego leczenia. Jego prośba zostanie wysłuchana w 2000 roku, kiedy to dostanie obediencję do Smardzewic i nominację na spowiednika braci w Nowicjacie naszej Prowincji. Podczas pobytu w Smardzewicach pełnił też funkcje wikariusza klasztoru i asystenta duchowego miejscowej wspólnoty FZŚ. Ostatnie prawie dwa lata spędził w szpitaliku w Grodzie Niepokalanej, dając świadectwo cierpliwego i ufnego znoszenia ciężaru choroby. Odszedł do Pana na oddziale neurologicznym szpitala w Grodzisku Mazowieckim, w którym się znalazł na skutek udaru.

O. Kajetan od początku drogi powołania „świadomy obowiązków, jakie wziął na siebie przez złożenie ślubów zakonnych”, spełnił swoje pragnienie „pozostania zawsze zakonnikiem i kapłanem w Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych”. 

Jego życie było od dzieciństwa jedną wielką wędrówką, znaczoną też krzyżem choroby. Żegnając śp. ojca Kajetana i wyrażając naszą wdzięczność Panu Bogu za dar powołania go do naszego Zakonu, a jemu samemu za zakonne i kapłańskie świadectwo, ufamy, że jego pielgrzymowanie zakończy się w ramionach Niepokalanej, na której wyłączną służbę poświęcił swoje życie od początków swego zakonnego i kapłańskiego powołania.

Niech nasz miłosierny Pan, na którego wezwanie o. Kajetan odpowiedział, przyjmie zmarłego przed swoje Oblicze i obdarzy go życiem wiecznym.

Uroczystości pogrzebowe śp. o. Kajetana odbyły się dnia 20 listopada 2019 roku w Niepokalanowie. Rozpoczęły się o godz. 10.00 czuwaniem modlitewnym w Kaplicy św. Maksymiliana. Następnie bracia pod przewodnictwem o. Marka Zienkiewicza, Gwardiana Klasztoru w Smardzewicach, przeszli procesyjnie z Sanktuarium do Bazyliki. Mszy świętej o godz. 11.00 przewodniczył i homilię wygłosił o. Wiesław Pyzio, Prowincjał Kondukt żałobny na cmentarz klasztorny poprowadził ks. Janusz Chachulski, Proboszcz parafii w Przerośli.

o. Jan M. Olszewski

Archiwista Prowincji

Śp. Ojciec Cyryl Andrzej Guryn, profes wieczysty i kapłan Prowincji Matki Bożej Niepokalanej w Polsce Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych, jubilat w kapłaństwie, zmarł dnia 24 października 2019 r. w Montrealu, w wieku 85 lat, przeżywszy 70 lat od wstąpienia do Zakonu i 61 lat w kapłaństwie.

Śp. o. Cyryl urodził się 7 lutego 1934 roku w Siniawce w powiecie Nieśwież, na terytorium dzisiejszej Białorusi. Pochodził z rodziny Aleksego i Jadwigi zd. Serenda. Ojciec był wyznania prawosławnego, a matka katoliczką. Na chrzcie sprawowanym w parafii prawosławnej w Siniawce w dniu 7 maja 1934 r. otrzymał imię Andrzej.

O. Cyryl wraz z matką i starszą siostrą, po utracie ojca (który został wywieziony do Niemiec i tam zaginął bez wieści), przyjechał do Polski w roku 1945. Od 1946 kontynuuje naukę w Gimnazjum w Czarnkowie nad Notecią, gdzie matka otrzymała posadę nauczycielki. „Oświecony łaską Bożą” – jak sam wspomina – 16 grudnia 1946 roku zostaje wraz z siostrą przyjęty na łono kościoła rzymsko-katolickiego; a 27 czerwca 1947 otrzymuje w kościele pw. św. Marii Magdaleny w Czarnkowie sakrament bierzmowania z rąk ks. abpa Walentego Dymka, obierając sobie imię „Marek”. 

Będąc w drugiej klasie gimnazjum „poczuł szczerą chęć zostania kapłanem oraz służenia Niepokalanej w zakonie OO. Franciszkanów”. W 1949 r. rozpoczyna naukę w Małym Seminarium w Niepokalanowie. Jak to było w zwyczaju, po ukończeniu IX klasy, składa  podanie o przyjęcie do nowicjatu kleryków w Łodzi Łagiewnikach. Tam otrzyma imię zakonne „Cyryl” i od 30 sierpnia 1949 r. będzie przygotowywał się pod opieką o. Augusta Rosińskiego do złożenia pierwszych ślubów zakonnych, które składa 31 sierpnia 1950 r. na ręce o. Hadriana Leduchowskiego.

Po kanonicznym roku nowicjatu, o. Cyryl dokończył pozostałe klasy szkoły średniej w Małym Seminarium w Niepokalanowie i od 1952 roku rozpoczął formację do kapłaństwa i studia filozoficzne w Gnieźnie. W roku 1954 przechodzi do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie, gdzie kontynuuje studia teologiczne do 1957. W międzyczasie, po latach próby, 4 października 1955 roku, w uroczystość św. Franciszka z Asyżu, złoży profesję wieczystą w Krakowie. Na ostatni rok studiów (1957/1958) zostaje przeniesiony do Warszawy.  Sakrament święceń w stopniu prezbiteratu przyjął w Gnieźnie 31 maja 1958 roku z rąk ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego.

Pierwsze dwa lata po święceniach (1958-1960) posługuje w duszpasterstwie przy naszym klasztorze w Kwidzynie. Podczas pobytu na tej placówce będzie miał możliwość eksternistycznego przygotowania się do matury i złożenia oficjalnego egzaminu maturalnego przed komisją państwową w Gdańsku Wrzeszczu.

Od samego początku formacji postnowicjackiej uchodził w opinii wychowawców za alumna inteligentnego, wszechstronnie i wyjątkowo zdolnego oraz bardzo pracowitego, osiągając najlepsze oceny w nauce. Mimo krytycznego usposobienia był oceniany jako gorliwy, a nawet żarliwy, zakonnik.

Przełożeni dostrzegając u o. Cyryla duży potencjał naukowy przenieśli go w sierpniu 1960 roku do Warszawy, aby mógł podjąć studia z filologii klasycznej na Uniwersytecie Warszawskim (1960-1964), a następnie z Historii Kościoła na Wydziale Teologicznym Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie (1964-1967). Od 1964 r. prowadził lektorat z języka łacińskiego w Studium Filozofii w Łodzi-Łagiewnikach. W roku 1967 otrzymał misję kanoniczną do nauczania Historii Kościoła na Wydziale Teologicznym ATK, a po utworzeniu WSD w Łodzi Łagiewnikach także w tym Seminarium. W 1967 roku zostaje powołany na asystenta przy katedrze Historii Kościoła w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. W następnych latach dostanie też pozwolenie na rozpoczęcie przewodu doktoranckiego. Aż do początku lat osiemdziesiątych o. Cyryl był gorliwym wykładowcą i uznanym kaznodzieją przy warszawskim klasztorze oraz cenionym wśród sióstr zakonnych rekolekcjonistą.

W październiku 1981 roku udaje się do Kanady. Na początku miał być to wyjazd tymczasowy dla przeprowadzenia rekolekcji w ośrodkach polonijnych. Jednak skomplikowana sytuacja polityczna w Polsce (a w związku z tym trudności z komunikacją), jak też potrzeba duszpasterska, zmusiły o. Cyryla do pozostania w Kanadzie. Od czerwca 1982 zostaje mianowany przez miejscowego biskupa wikariuszem we francuskojęzycznej parafii św. Karola w Ottawie. W latach 1982 i 1983 otrzymuje pozwolenia na pobyt poza klasztorem. W 1983 zostaje afiliowany czasowo do Kustodii Kanadyjskiej i przeniesiony do misji św. Wojciecha w Montrealu. 

We wrześniu 1985 podjął posługę kapelana Sióstr Zmartwychwstanek w Montrealu, którą będzie pełnił do końca swego życia. Jednocześnie w 1986 roku otrzymał obywatelstwo kanadyjskie. Oprócz funkcji kapelana sióstr o. Cyryl współpracował z Sekcją Polską Radio Canada International, a od 1995 został mianowany przez biskupa kapelanem Misji Ofiarowania NMP dla katolików rosyjskich obrządku wschodniego.

W ostatnich latach została podjęta obopólna próba uregulowania „per caritatem” sytuacji o. Cyryla, biorąca pod uwagę jego wiek i stan zdrowia. Jednak pogłębiająca się choroba, jak też trudności na linii wymiany informacji, uniemożliwiły jej ostateczne sfinalizowanie. O agonii i śmierci o. Guryna zostaliśmy powiadomieni przez o. Józefa Błaszaka, kustosza kanadyjskiego, który został poproszony o pomoc w kontaktowaniu się z o. Cyrylem i który towarzyszył mu na ostatnim etapie życia.

O. Cyryl Andrzej Guryn odszedł do Pana dnia 24 października 2019 roku otoczony modlitwą sióstr Zmartwychwstanek i ojca Kustosza z Kanady. W przeddzień uroczystości pogrzebowych zebrali się bracia z Kustodii kanadyjskiej, aby o godz. 19.00 odmówić różaniec i celebrować Nieszpory w intencji zmarłego. Tego wieczoru odprawiono też Eucharystię koncelebrowaną, której przewodniczył o. Jan Łempicki, sekretarz Kustodii. Msza św. pogrzebowa za śp. o. Cyryla miała miejsce dnia 29 października 2019 roku o godz. 10.00 w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Montrealu. Przewodniczył Kustosz Kustodii Św. Maksymiliana Marii Kolbego w Kanadzie o. Józef Błaszak, który wygłosił też okolicznościową homilię. W uroczystościach pogrzebowych wziął udział zarząd Kustodii i prawie wszyscy współbracia Polacy posługujący w Kanadzie. Były także obecne siostry Zmartwychwstanki, u których o. Cyryl mieszkał i pracował jako kapelan przez 34 lata, przybyły również siostry Pasjonistki. 

Niech nasz miłosierny Pan przyjmie zmarłego o. Cyryla przed Swoje Oblicze i obdarzy go udziałem w Swym Zmartwychwstaniu.

o. Jan M. Olszewski, Archiwista Prowincji

Śp. Ojciec Tomasz Lach, profes wieczysty i kapłan Prowincji Matki Bożej Niepokalanej w Polsce Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych, jubilat w Zakonie i kapłaństwie, zmarł dnia 4 czerwca 2019 roku w Niepokalanowie, w wieku 94 lat, przeżywszy 73 lat w Zakonie i 66 lat w kapłaństwie.

Śp. o. Tomasz urodził się 9 sierpnia 1925 roku w Stężycy. Jego rodzicami byli Zygmunt i Janina zd. Marczak. Miał jeszcze młodsze rodzeństwo: dwóch braci i siostrę. Na chrzcie sprawowanym w Parafii św. Marcina w Stężycy w dniu 9 sierpnia 1925 roku, otrzymał imiona Roman Władysław.

Jego dzieciństwo upływało dobrej, rodzinnej atmosferze, ale także było naznaczone dramatycznymi wydarzeniami. W wieku czterech lat zapadł na poważną chorobę, z której został cudownie uzdrowiony. Po latach o. Tomasz tak opisał to wydarzenie: „ Gdy miałem 4 lata lekarz kolejowy powiedział: «Z dziecka nic nie będzie, astma zadusi. Wiem, że pani jest matką i to jest wielka boleść dla pani, dlatego dam skierowanie do okręgowego lekarz specjalisty od chorób płucnych. Może on coś poradzi. Ja będę spokojniejszy, a pani wykorzysta wszelkie możliwości. […]». Pojechała mamusia ze mną do Radomia i usłyszała podobną diagnozę: «Z dziecka nic nie będzie, tego nie da się wyleczyć». Wtedy moja matka postanowiła zawieźć mnie do Niebieskiej Lekarki i pojechaliśmy do Matki Bożej na Jasną Górę do Częstochowy. Nie zawiodła się. Dziecko zostało uzdrowione. Mamusia, z wdzięczności, kupiła owalny obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, z którym wróciliśmy do domu”.

Przed rozpoczęciem II wojny światowej o. Tomaszowi udało się zakończyć edukację na poziomie drugiej klasy gimnazjum. W czasie okupacji Roman Lach, aby uniknąć przymusowej wywózki na roboty do Niemiec uczęszczał do szkoły zawodowej w Dęblinie. Drogę ze Stężycy do szkoły pokonywał pieszo w towarzystwie swego kolegi Bogusława Palenickiego. W czasie wędrówek podejmowali różne tematy. Pewnego dnia padło pytanie: „Czy Pan Bóg istnieje?” O. Lach stwierdził, że: „doszliśmy do wniosku, że istnieje i odtąd Boguś i ja postanowiliśmy Panu Bogu służyć”.  

Z realizacją swojego pragnienie o. Tomasz musiał czekać do zakończenia wojny i doświadczyć kolejnej interwencji Bożej Opatrzności. Pewnej niedzieli postanowił udać się w okolice Nałęczowa do swojego brata, który pracował przymusowo nad Wisłą. W drodze powrotnej na wysokości Puław na statek, którym płynęli weszło gestapo i aresztowało wszystkich z zamiarem wysłania na prace przymusowe do Niemiec. O. Tomasz przez dwa tygodnie był osadzony w areszcie w Puławach po czym skierowano go do obozu przejściowego w Lublinie. Gdy na dworcu kolejowym przygotowywano więźniów do transportu zobaczył, że mimo tak tragicznej sytuacji nie jest pozbawiony wolności i może działać. Wydarzenia, które wówczas nastąpiły miały następujący przebieg: „Dworzec otoczony był betonowym parkanem z drutem kolczastym. Dookoła na wieżach stała straż uzbrojonych Ukraińców. I wtedy pojawiła się u mnie myśl, a zaraz potem decyzja. Powiedziałem do kolegi -«Tadek, uciekamy. Trzymaj się mnie». Potem nastąpiła realizacja tej myśli, która już zależała od Boga. Ta cudowna ucieczka tak wyglądała: Najpierw dostrzegłem przejście miedzy barakami prowadzące do płotu. Patrzyłem cały czas na Ukraińca, który zszedł z wieży i pilnował nas chodząc wzdłuż płotu. Kiedy szedł tyłem do nas, przeskoczyłem płot, następnie przeskoczyłem kolczaste zasieki i za chwilę byłem już wolny na ulicy. Widziałem jak gestapo wprowadzało innych do wagonów, a ja ok. godz. 20.00 tego samego dnia byłem już w domu”. 

W czasie kolejnych lat okupacji Roman Lach uczęszczał na tajne komplety u pana profesora Szwarca dzięki czemu mógł zdać tzw. małą maturę. 

W sierpniu 1945 roku zwrócił się z prośbą o przyjęcie do Zakonu franciszkańskiego. Już w pierwszym piśmie, które skierował do przełożonego Prowincji ujawniła się szczególna cecha jego charakteru, która naznaczyła całe życie zakonne i posługiwanie duszpasterskie o. Tomasza – pokora. W podaniu pisał: „Mój charakter jest bardzo uległy, to też obcując z ludźmi złymi, sam bym uległ i stał się grzesznikiem, dla którego nie ma ratunku. Dlatego proszę bardzo Najprzewielebniejszego O. Prowincjała o przychylne ustosunkowanie się do mojej prośby”. Prośba została zaaprobowana i dnia 31 sierpnia 1945 roku rozpoczął w Niepokalanowie nowicjat pod kierunkiem o. Artura Zapaśnika. W opinii Ojca Magistra został określony jako: „najlepszy nowicjusz pod każdym względem, pobożny, pracowity, usłużny aż do ofiarności”. Studia seminaryjne o. Tomasz odbył w Gnieźnie i Krakowie. Profesję wieczystą złożył dnia 8 kwietnia 1950 roku w Gnieźnie a sakrament święceń w stopniu prezbiteratu przyjął 29 czerwca 1953 roku w Krakowie z rąk ks. bp. Franciszka Jopa. 

Po święceniach przebywał przez rok w Klasztorze warszawskim. W tym czasie podjął studia na Wydziale Teologii Katolickiej Uniwersytetu WarszawskiegoW roku 1954 został skierowany do Niepokalanowa, gdzie pracował jako wikariusz parafialny. Następnie w latach 1960-62 był studentem KUL na Wydziale Teologii. Od września 1962 roku rozpoczął się etap posługi duszpasterskiej w życiu o. Tomasza. Pracował między innymi w klasztorach w: Sławnie, Kołobrzegu, Łodzi-Łagiewnikach, Smardzewicach, Wyszogrodzie, Niepokalanowie, Skarżysku-Kamiennej. Głównym zakresem pracy o. Lacha była praca parafialna i katechizacja, ale był także gorliwym kaznodzieją i misjonarzem. Dla zobrazowania tego wystarczy wspomnieć, że w roku 1977 przeprowadził 13 serii rekolekcji głosząc 190 nauk a rok później przeprowadził 23 serie misji i rekolekcji wygłaszając łącznie 451 kazań. 

Innym polem działalności o. Tomasza Lacha była posługa formacyjna. W 1975 był spowiednikiem nowicjusz w Smardzewicach. Zwyczajna Kapituła Prowincjalna w 1980 roku powierzyła o. Tomaszowi funkcję magistra braci profesów sympilcznych w Niepokalanowie. Zaś w 1988  roku ks. kard. Józef Glemp mianował o. Lacha komisarzem Zgromadzenia Synów Matki Bożej Bolesnej. 

Wielkim pragnieniem serca o. Tomasza były misje. W roku 1968 wyraża gotowość wyjazdu za granicę a następnie 1972 roku wiedząc, że Zakon szuka misjonarzy do pracy w Ruandzie zgłasza swoją kandydaturę. Zawsze jednak zaznaczając, że „swoje chęci poddaję pod osąd i decyzję Najprzewielebniejszego Ojca Prowincjała”. Pragnienie misyjne zostało zrealizowane dopiero w październiku 1991 roku wyjazdem na Białorusi. O. Tomasz wówczas był emerytem i miał 66 lat. Na terenie Białorusi pracował w sześciu parafiach w: Pierszajach, Wołożynie, Zabrzeziu, Hotowie, Krasnym i Radoszkowiczach. Jednak jego szczególną troską była parafia w Wołożynie gdzie wraz z parafianami odrestaurował kościół po tym, gdy władze radzieckie zamieniły go w fabrykę oraz parafia w Zabrzeziu gdzie prowadził odbudowę kościoła zburzonego przez komunistów w 1960 roku. 

Praca na Wschodzie obudziła nową młodość w życiu o. Tomasza. Entuzjazm z jakim podejmował posługę duszpasterską zarażał parafian i zachęcał do zaangażowania w życie kościoła. Spokojny i łagodny charakter Ojca pomagał także w zjednaniu przychylności księży prawosławnych, przedstawicieli innych wyznań i władz państwowych. Również kondycja fizyczna o. Lacha była do pozazdroszczenia. W roku 1996 mając siedemdziesiąt jeden lat pisał do Prowincjała o planach na wakacje: „Giewontowi radę dam i Świnicę zaliczę dla rozruszania kości”. 

Ze względu na podeszły wiek i problemy zdrowotne w 2005 roku o. Tomasz powrócił do Polski i zamieszkał w Niepokalanowie. Kolejne lata życia stopniowo dobierały mu siły, ale nie zmniejszały jego entuzjazmu i gorliwości w realizowaniu ideału życia zakonnego.

Jak zostało już wspomniane szczególnym rysem osobowości o. Lacha była pokora. Wyrażała się ona w postawie prawdy wobec siebie, uznaniu własnych słabości i ograniczeń, ale także rozwijaniem swoich talentów i gotowością służenia nimi. Jednak ta postawa pokory o. Tomasza nie była uległością i wycofaniem. Jeżeli zachodziła potrzeba to potrafił występować w obronie innych a także chronić swoją godność.

Zdumiewa także wielka delikatność z jaką o. Tomasz podchodził do rozeznawania woli Bożej. Nie obawiał się swoich pragnień i natchnień przedstawiać przełożonym wiedząc, że także dla nich mogą być pomocą w odczytaniu woli Pana. Wiedział, że w tym subtelnym dialogu między natchnieniami a decyzją przełożonych kształtuję się duch prawdziwego posłuszeństwa. Ta postawa szczerości i autentycznego poszukiwania prawdy pozwalała o. Tomaszowi we wszystkich decyzjach przełożonych widzieć wolę Niepokalanej. 

Ostanie miesiące życia potwierdziły, że łagodna pokora jest linią przewodnią życia o. Lacha. Problemy zdrowotne, których doświadczał były czasami związana dużymi cierpieniami jednak Bracia, którzy się nim opiekowali nigdy nie słyszeli słowa skargi, narzekania czy z zniecierpliwiania z ust o. Tomasza. Z wielkim opanowaniem przyjmował wszystkie trudy wyrażając w tym swoje kapłańskie powołanie. Kilka lat temu zdradził swoim bliskim jakie jest jego nastawienie do przeżywanego bólu fizycznego: „ofiarowałem swoje cierpienie i choroby w intencji moich duchowych dzieci w Polsce i na Białorusi”.  

Żegnając naszego drogiego współbrata o. Tomasza Lacha składamy Bogu dziękczynienie za dary, którymi go obdarzył, za wszystkie dzieła, które przez niego dokonał oraz za jego życie, które było wypełnieniem słów św. Franciszka: „Ci przynoszą naprawdę pokój, którzy wśród wszystkich cierpień, jakie ich spotykają na tym świecie, dla miłości Pana naszego Jezusa Chrystusa zachowują pokój duszy i ciała”. 

Uroczystości pogrzebowe śp. o. Tomasza odbyły się dnia 6 czerwca 2019 roku w Niepokalanowie. Rozpoczęły się o godz. 10.00 czuwaniem modlitewnym w Kaplicy św. Maksymiliana. Następnie bracia pod przewodnictwem o. Grzegorza M. Szymanika, Gwardiana Niepokalanowa, przeszli procesyjnie z Sanktuarium do Bazyliki. Mszy świętej o godz. 11.00 przewodniczył i homilię wygłosił Ks. bp dr hab. Wojciech Osial, Biskup Pomocniczym Diecezji Łowickiej. Kondukt żałobny na cmentarz klasztorny poprowadził o. Piotr Szczepański, Wikariusz Prowincji. 

o. Piotr Żurkiewicz

Sekretarz Prowincji