“Bóg w Krakowie” w Niepokalanowie…

Zapraszamy już 22 kwietnia (sobota) o godz. 19.00 do Sali św. Bonawentury na pokaz filmu Bóg w Krakowie.
Na spotkanie przyjedzie reżyser filmu Pan Dariusz Regucki. Wstęp bezpłatny.
Pokaz odbywa się w ramach kolejnej edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmów Niepokalanów we Wrocławiu.

red.

Międzynarodowy Festiwal Filmów Niepokalanów we Wrocławiu

Zeszłoroczny Festiwal Niepokalanów był wyjątkowy z wielu względów. Po raz pierwszy w historii miał miejsce we Wrocławiu. Swoją formułą wpisał się w trwający Rok Miłosierdzia, jak również w klimat Europejskiej Stolicy Kultury, którą w roku 2016 piastowała właśnie stolica Dolnego Śląska.

Podczas Festiwalu odbyło się 16 pokazów filmowych. Łącznie w projekcjach i koncercie wzięło udział blisko 2000 widzów. Spotkania ze znanymi twórcami filmowymi, m.in. z prof. Krzysztofem Zanussim, Michałem Lorencem czy Małgorzatą Buczkowską-Szlenkier, świadczyły o prestiżu tego wydarzenia.

Już dziś zapraszamy serdecznie wszystkich Państwa 22-27 października 2017 na kolejną odsłonę naszego Festiwalu, który jak pokazała pierwsza wrocławska edycja, promuje wyższe wartości, zaprasza do refleksji oraz wychodzi naprzeciw potrzebom publiczności szukającej dobra w przestrzeni publicznej.

FUNDACJA VIDE ET CREDE IM. ŚW. JANA PAWŁA II Z WROCŁAWIA

KLASZTOR OO. FRANCISZKANÓW Z NIEPOKALANOWA

Rewitalizacja franciszkańskiego kościoła w Zamościu

Mamy wspaniałą wiadomość  – zapadła ostateczna decyzja o przyznaniu funduszy na rewitalizację kościoła Ojców Franciszkanów pw. Zwiastowania NMP w Zamościu ! –  wróci on do swej starej wzniosłej, barokowej bryły. Wicepremier i Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Gliński kilka dni temu podpisał odpowiednią umowę.

Zdjęcie Strzeleckiego przedstawiające kościół Franciszkanów przed zburzeniem szczytów.

Kamień węgielny pod budowę świątyni położony został dna 13 czerwca (uroczystość św. Antoniego) 1637 r. Kościół pw. Zwiastowania NMP, świętych Antoniego, Franciszka, Barbary i Katarzyny budowano  z fundacji II Ordynata Tomasza Zamoyskiego i jego zony księżniczki Katarzyny z Ostrogskich – na fundamentach starej giełdy i był on największą świątynią powstałą w XVII wieku – w całej Rzeczypospolitej.  Podziemia sięgają trzeciego piętra w dół i kryją niezwykłe tajemnice, niektórzy opowiadają o wielkim skarbie. Konsekracji kościoła  dokonał biskup chełmski Stanisław J. Święcicki dnia 4 września 1689 roku. Świątynia była  smukłą bazyliką z dwiema bocznymi kaplicami. Wysoki, kryty dachówką dach, miał na szczycie, po środku kalenicy wieżyczkę z sygnaturką. We wnętrzu znajdowały się wspaniale zdobione ołtarze, obrazy i rzeźby, W ołtarzu głównym wisiało pięć pięknych obrazów o tematyce Maryjnej, stało także cyborium, czyli naczynie na konsekrowane hostie, przykryte złotym welonem. Kaplicę południową poświęcono wielkiemu świętemu franciszkańskiemu z miasta Padwy – Antoniemu, natomiast założyciel zakonu Franciszkanów – św Franciszek, miał poświęconą sobie kaplicę północną. Wnętrze zdobiło również 15 dużych obrazów przedstawiających życie Matki Bożej – liczba ta nawiązywała do 7 radości i 7 boleści Maryi, a  tematykę tą zwieńczał  obraz główny. Część spośród tych obrazów możemy obecnie podziwiać w Muzeum Zamojskim, przy ul. Ormiańskiej. Z jednej i drugiej strony nawy głównej stało 12 drewnianych, pozłacanych rzeźb, przedstawiających Apostołów.

Niestety po I rozbiorze Polski Austriacy urządzili w kościele szpital a następnie skład zboża.  Ojcowie Franciszkanie zostali zmuszeni do opuszczenia Zamościa. Pod koniec XIX wieku na rozkaz kolejnego zaborcy, czyli Rosji zostały skute gigantyczne szczyty, zburzono sklepienia nawy głównej a wnętrze podzielono na trzy kondygnacje. W okresie międzywojennym w budynku znalazł swą siedzibę Sejmik Powiatowy oraz Dom Ludowy. W 1926 roku w budynku pofranciszkańskim otworzone zostało kino o nazwie „Stylowy”, które funkcjonowało do początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Po II wojnie światowej oprócz kina w dawnej świątyni mieściło się także Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych im. Bernardo Morando. Ciekawostką jest, że Morando był architektem Zamościa w XVI wieku a także właścicielem giełdy, gdzie na przełomie XVI/XVII wieku mieściła się siedziba Stowarzyszenia Kupców.

Ojcowie Franciszkanie powrócili do swojego dawnego kościoła po ponad dwuwiekowej przerwie, stało się to dopiero w roku 1994. Natomiast  w tym roku zapadała decyzja o przyznaniu dofinansowania w wys. ponad 20 mln złotych na  odbudowanie wzniosłej bryły świątyni. Mam nadzieję, że już niebawem, w ramach zwiedzania Zamościa z przewodnikiem  odwiedzimy także odnowiony gmach kościoła pw. Zwiastowania NMP.

http://przewodnikzamosc.pl/

XIV Zjazd Gmin Kolbiańskich w Niepokalanowie

Dlaczego przedstawiciele czterech gmin spotykają się w Niepokalanowie dnia 17 lutego – w rocznicę aresztowania św. Maksymiliana przez gestapo w 1941 r.? Zastępca wójta Gminy Teresin Marek Jaworski przypomniał, że te gminy tworzą Związek Gmin Kolbiańskich i spotykają się w tym miejscu już od 2005 r.

Podczas obchodów 76 rocznicy aresztowania św. Maksymiliana Piotr Niedźwiecki – prezydent miasta Zduńska Wola i przewodniczący związku gmin kolbiańskich, odczytał akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi władz samorządowych “gmin kolbiańskich”: Pabianic, Zduńskiej Woli, Oświęcimia i Teresina.

“Co może człowiek dać w zamian za swe życie?” – pytał zebranych o. Mirosław Kopczewski, zastępca gwardiana Niepokalanowa, który przewodniczył uroczystej Mszy świętej w niepokalanowskiej bazylice. Odpowiadając przypomniał dwa epizody z życia św. Maksymiliana, które ukazują, że najważniejsze w życiu jest nasze zbawienie. Pierwszy epizod dotyczył wyjazdu św. Maksymiliana na kongres do Berlina w 1938 r. Wraz z nim pojechał jeden z braci, ale mieli spotkać się dopiero na miejscu. Okazało się jednak, że o. Maksymilian dotarł na miejsce tuż przed zakończeniem kongresu. Ów brat zapytał ojca Kolbego dlaczego dotarł tak późno. Odpowiedział, że był w Berlinie od trzech dni, ale spotkał pewną osobę, która chciała na wieki się zatracić. Brat zapamiętał tę naukę, że zbawienie duszy ludzkiej jest o wiele ważniejsze od innych spraw.

Kaznodzieja przypomniał również jeden z listów pisanych przez Świętego z Japonii do współbraci w Niepokalanowie. Opisywał w nim radość z tego, że w końcu – po wielu miesiącach ciężkich prób, wyrzeczeń, pracy misyjnej – jeden z Japończyków nawrócił się i przyjął chrzest. I dodał: “Dla tego jednego warto było, gdyż dusza ludzka nie ma ceny”.

Po Eucharystii zebrane delegacje wysłuchały opisu dnia aresztowania św. Maksymiliana, a następnie złożono kwiaty przy pomniku Świętego przed bazyliką.

Co się wydarzyło 17 lutego 1941 r.?

Tuż przed 9 rano 17 lutego 1941 r. do klasztoru niepokalanowskiego zajechały dwa samochody. Wysiedli z nich esesmani. Przełożony klasztoru o. Maksymilian Kolbe, powiadomiony telefonicznie o ich przybyciu, wyszedł im naprzeciw. Jeden z gestapowców zauważył, iż nazwisko Kolbe ma niemieckie brzmienie. Ojciec Maksymilian odpowiedział, że wprawdzie jego dziadek przybył do Polski z Niemiec, ale on już urodził się w Polsce i czuje się w pełni Polakiem.

Niemcy zarzucili przełożonemu klasztoru, że prowadzi nielegalne seminarium duchowne. Franciszkanin zaprzeczył. Po oprowadzeniu po klasztorze o. Maksymilian wraz z czterema braćmi został aresztowany i przewieziony do więzienia na “Pawiaku”. Trafił do celi nr 103 na oddziale 5.

Wydarzenia na “Pawiaku”

W więziennym “Pawiaku” Ojciec Kolbe odnalazł miejsce swojej misji: zachęcał współwięźniów do ufności, nadziei i modlitwy. To tutaj pokazał, że za Chrystusa jest gotowy oddać swoje życie. W marcu 1941 r. strażnik więzienny na widok zakonnika w habicie, przepasanego sznurem z koronką franciszkańską i krzyżykiem, wpadł w szał. Chwycił za krzyż i zaczął nim okładać o. Maksymiliana. Zapytał:

– Czy wierzysz w Chrystusa?

– Tak – padła odpowiedź.

Strażnik uderzył Ojca Kolbego w twarz. Ponowił pytanie i usłyszał tę samą odpowiedź. Jeszcze jeden cios, po którym padła identyczna spokojna odpowiedź. Naoczny świadek sceny, Edward Gniadek, zeznał, że próbował pocieszać zakonnika. Ten jednak odparł:

– Proszę się nie denerwować, pan ma wiele własnych kłopotów, a to, co się stało, nie jest nic takiego, bo to wszystko dla Mateczki Niepokalanej.

Więzienne listy

Z więzienia w Warszawie przesłał do braci w Niepokalanowie trzy listy. Zamieścił w nich znamienne słowa:

Niech wszyscy Bracia dużo i dobrze się modlą, pilnie pracują i niech się nie martwią, ponieważ bez wiedzy i woli Dobrego Boga i Niepokalanej Dziewicy nic się stać nie może.

Dzięki Niepokalanej Dziewicy, że u Was wszystko w porządku i że wszyscy starają się dobrze spełniać swoje obowiązki.

Pozwólmy się wszyscy Niepokalanej coraz doskonalej prowadzić, gdziekolwiek i jakkolwiek Ona nas chce postawić, aby przez dobre spełnianie naszych obowiązków przyczynić się do tego, aby dla Jej miłości wszystkie dusze zostały pozyskane.

Gotowi oddać życie

26 lutego 20 zakonników z Niepokalanowa zgłosiło władzom niemieckim gotowość pójścia do więzienia i oddania nawet swego życia w zamian za uwolnienie o. Maksymiliana i pozostałych kapłanów. Prośba pozostała bez odpowiedzi.

Czy wiedział, że będzie aresztowany?

Nigdy nie dowiemy się, o czym myślał założyciel Niepokalanowa w chwili, gdy na zawsze opuszczał mury klasztoru. Wiemy, że spodziewał się aresztowania. W noc poprzedzającą aresztowanie, tuż po północy obudził br. Pelagiusza Popławskiego, aby dokończyć rozpoczętą w dzień rozmowę i poprosić go, by pozostał wierny Chrystusowi i Niepokalanej. Około czwartej nad ranem obudził kolejnego zakonnika, br. Rufina Majdana, i przytulił go do serca. Wieczorem 16 lutego spotkał się z pięcioma braćmi, z którymi pracował jeszcze w Grodnie. Wyjaśniał im w przejrzysty sposób związek pomiędzy Trójcą Świętą a Matką Chrystusa.

Przyczyny aresztowania

Z istniejących dokumentów w niepokalanowskim archiwum wynika, że Ojciec Kolbe został aresztowany na skutek sfabrykowanego zeznania byłego zakonnika br. Gorgoniusza Rembisza. Po wojnie Rembisz wyznał, że gestapo przesłuchiwało go odnośnie antyniemieckich wypowiedzi Założyciela Niepokalanowa. Przesłuchiwany zaprzeczył wszystkiemu, a następnie podpisał protokół, który został sporządzony w j. niemieckim; nie wiedział więc, co podpisuje. Być może gestapo w ten sposób sfabrykowało dowody przeciwko Ojcu Kolbemu.

tm/red./www.niepokalanow.pl

Kapituła wyborcza u klarysek w Sitańcu

W klasztorze Sióstr Klarysek w Sitańcu k. Zamościa, w dniu 14 lutego 2017 roku odbyła się kapituła wyborcza.

Ksienią została s. Maria Katarzyna Z. Śliwińska, wikarią – s. M. Małgorzata A. Michalik, drugą asystentką – s. M. Helena K. Piszczek.

Gorąco dziękujemy s. M. Małgorzacie Michalik, które przez ostanie lata służyła Siostrom jako ksieni i prosimy, aby Pan Jezus obdarzył nową przełożoną s. M. Katarzynę swym błogosławieniem i potrzebnymi łaskami.

red.