Nominacja profesorska dla Prorektora KUL o. dra hab. Marcina Tkaczyka

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda postanowieniem z dnia 23 września 2017 r. nadał tytuł profesora nauk humanistycznych Prorektorowi KUL ds. Nauki i Kontaktów Międzynarodowych o. dr. hab. Marcinowi Tkaczykowi OFM Conv. W Polsce tytuł ten nadaje Prezydent RP po weryfikacji przez Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułów wniosku uczelni macierzystej w sprawie nadania tytułu naukowego. Tytuł ten jest przyznawany w Polsce dożywotnio.

O. prof. dr hab. Marcin Tkaczyk jest filozofem specjalizującym się w logice. Doktoryzował się w 2005 r. na Wydziale Filozofii KUL, na podstawie rozprawy pt. Problem stosowalności HW-rozszerzenia systemu logiki modalnej T w dziedzinie fizyki (promotor: prof. dr hab. S. Kiczuk). Habilitację zdobył w 2010 r. na podstawie dorobku naukowego i rozprawy pt. Logika czasu empirycznego. Funktor realizacji czasowej w językach teorii fizykalnych.
M. Tkaczyk jest kierownikiem Katedry Logiki KUL, pełnił funkcje prodziekana, a następnie dziekana Wydziału Filozofii KUL, obecnie zaś jest prorektorem KUL ds. Nauki i Kontaktów Międzynarodowych.

Z ważniejszych osiągnięć naukowych o. prof. M. Tkaczyka należy wymienić następujące: w 2011 r. otrzymał Nagrodę Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w 2016 r. otrzymał wraz z prof. Tomaszem Jarmużkiem wyróżnienie PTLiFN, a w 2017 r. otrzymał Lubelską Nagrodę Naukową im. Prof. Edmunda Prosta za 2016 rok (tzw. Lubelski Nobel) za książkę Futura Contingentia. Ponadto w 2015 r. przebywał na stażu naukowym w Centre for Logic and Analytic Philosophy KU Leuven; w latach 2013-2015 kierował zespołem badawczym, który zrealizował projekt Logiki pozycyjne – metateoria i zastosowania, finansowany z grantu Narodowego Centrum Nauki; w latach 2014-2015 pełnił funkcję promotora w przewodzie, który toczył się przed Senatem KUL i który zakończył się nadaniem Profesorowi Richardowi Swinburneowi godności Doktora Honoris Causa KUL

Serdecznie gratulujemy!

o. Marek Wódka OFMConv/KUL

Foto: www.kul.pl

,

“Skarżyscy męczennicy”. O losach klasztoru Franciszkanów

,

Ś.p. + Br. Zygmunt Walentynowicz z Niepokalanowa (1922-2017)

Br. Zygmunt Michał Walentynowicz, profes wieczysty prowincji Matki Bożej Niepokalanej w Polsce Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych, jubilat w Zakonie, zmarł 24 września 2017 r. w Niepokalanowie w wieku 95 lat, przeżywszy w Zakonie 58 lat.

Br. Zygmunt urodził się 15 czerwca 1922 r. we wsi Smejle w powiecie wiłkomierskim na Wileńszczyźnie (obecnie Litwa). Pochodził z rodziny rolniczej Michała i Heleny zd. Malinowskiej. Na chrzcie, sprawowanym w parafii w Bijuciszkach w czerwcu 1922 r., otrzymał imię Michał. Sakrament bierzmowania przyjął w tej samej parafii w czerwcu 1932 r.

Br. Michał przed wstąpieniem do Zakonu ukończył 7 klas szkoły podstawowej (w języku litewskim i polskim). Do 1944 r. pomagał rodzicom na gospodarstwie. Po tym roku wyjechał do Wilna, gdzie zdobywał wykształcenie i praktykę zawodową jako “szofer III kategorii”. Na jesieni 1945 r. przybył do Polski jako repatriant. Osiedlił się w Olsztynie, gdzie podjął pracę w Państwowym Przedsiębiorstwie Budowlanym w charakterze pomocnika stolarza. Po przyjeździe reszty rodziny w 1946 r. do kraju, przeniósł się na Dolny Śląsk, gdzie najpierw pomagał przy zagospodarowaniu się na nowych terenach, a następnie w pracy na roli. Częściowo pogłębił też umiejętności w dziedzinie stolarstwa, fotografiki i elektromontażu. Bezpośrednio przed wstąpieniem do Zakonu pracował naprawiając narzędzia rolnicze i pojazdy mechaniczne.

Od młodości odczuwał powołanie do Zakonu, wzbudzone i ożywiane lekturą “Rycerza Niepokalanej”. Jednak przez wiele lat zmuszony był do opieki nad rodzicami i dwoma młodszymi siostrami. Dopiero w 1952 r. starał się o przyjęcie do naszego klasztoru w Niepokalanowie, ale z powodu dłuższej choroby nie mógł doń przyjechać. Pomimo ciosu, jaki z tego powodu przeżył, oraz przeszkód i prób – o których wspomina w podaniu o przyjęcie do Zakonu z 18 października 1956 r. – wytrwał w swym postanowieniu, wierząc ufnie w pomoc i poparcie Maryi Niepokalanej i nie ustając w modlitwie do swej najlepszej Matki i Wspomożycielki.

Chęć choć w części wynagrodzenia Bogu przez Niepokalaną za łaski i pragnienie całkowitego oddania – jak odnotuje w kwestionariuszu przyjęcia do Zakonu (Czaple, 6.11.1956) – sprawiła, że po zapewnieniu bytu rodzinie, w dojrzałym wieku 35 lat zapukał ponownie do bram Niepokalanowa, gdzie 1 marca 1957 r. rozpoczął aspiranturę. W tym samym klasztorze, od 2 sierpnia 1957 r., odbył też postulat pod okiem o. Izydora Koźbiała.

Od 1 lutego 1958 r., mając o. Augustyna Januszewicza i br. Rocha Betlejemskiego za formatorów, przygotował się w niepokalanowskim nowicjacie do złożenia pierwszych ślubów zakonnych, które złożył 2 lutego 1959 r. na ręce o. Tytusa Strzelewicza. Po latach próby, w święto Matki Bożej Gromnicznej, prawdopodobnie ten sam Wyższy Przełożony przyjął jego profesję wieczystą w niepokalanowskim klasztorze 2 lutego 1962 r.

Swą przygodę w Zakonie rozpoczął od posługi braciom w stolarni, zmywalni i kuchni. Już jako profes sympliczny, od 6 lutego 1959 r. podjął pracę, którą kontynuował do października 1973 r., w dziale samochodowym jako kierowca i mechanik samochodowy, z czego ostatnie 6 lat jako zastępca kierownika. Jego umiejętność prowadzenia pojazdów (podparta zdobywaniem coraz wyższych kategorii: posiadał prawo jazdy w kategoriach A-B-C-D-E) przyczyniła się do tego, że od 1966 r., po przejściu odpowiedniego wyszkolenia, mógł służyć także w Ochotniczej Straży Pożarnej w Niepokalanowie.

10 października 1973 r. został na krótko przeniesiony do Łodzi-Łagiewnik, by po pół roku wrócić do Niepokalanowa. W tym czasie przeżywał też problemy zdrowotne, które zmusiły go do podjęcia kuracji w Ciechocinku. Po powrocie z sanatorium podjął pracę w dziale mechanicznym. W międzyczasie w latach 1977/1978 został przeniesiony do Smardzewic. Jednak już w kwietniu 1978 ponownie i na stałe osiadł w “Grodzie Niepokalanej”.

Przez wiele lat życie br. Zygmunta zostało naznaczone krzyżem choroby, która wymusiła zwolnienie go ze wspólnych obowiązków. I choć z bólem serca, przeżywał je z cierpliwością. Pamiętał, że nie zwalniało go to z dążenia do świętości. Pozostawał wierny praktykom zakonnym aż do śmierci, która nastąpiła niedzielnego poranka, 24 września 2017 r., niedługo po zakończeniu Mszy św., w której pobożnie uczestniczył. Był najstarszym zakonnikiem warszawskiej prowincji franciszkanów.

Br. Zygmunt od początku swego życia konsekrowanego pragnął za wzorem Ojca Maksymiliana być świętym zakonnikiem ku chwale Niepokalanej i pożytkowi Zakonu…, całym sercem dążąc do uświęcenia siebie i innych dusz (Podanie, Niepokalanów, 08.01.1959). A po latach próby potwierdzał, że aż do śmierci pragnę poświęcić swoje siły dla dobra Zakonu i dla rozszerzenia czci Niepokalanej według wskazań Sługi Bożego Ojca Maksymiliana, a tym samym z pomocą Bożą uświęcić się i zbawić inne dusze (Podanie, Niepokalanów, 28.11.1961).

Jako brat zakonny lubił porządek i innych do tego nakłaniał. W oczach wielu uchodził za szczerego i pobożnego zakonnika. Nauczony tułaczym losem, pojmował życie zakonne prostolinijnie i poważnie, nie dopuszczając żadnego kompromisu, choć od samego początku musiał wkładać więcej niż inni wysiłku w pracę nad sobą, ze względu na przyzwyczajenia z długiego przebywania w świecie i na trudną sytuację życiową. Pokładał jednak bezgraniczną ufność w Niepokalanej, której najpierw wraz z rodziną, a następnie ze współbraćmi w Zakonie przedkładał każdy problem.

Cenne pozostanie świadectwo sióstr Klarysek ze Starego Sącza, które – gdy dowiedziały się o śmierci brata – napisały, że brat Zygmunt często część swojego urlopu spędzał w ich klasztorze, by pomagać jako “złota rączka” we wszystkich naprawach, jakie przez rok narosły. Przyjeżdżając do Starego Sącza, obdarowywał wszystkich “Rycerzami” i obrazkami, opowiadając o św. Maksymilianie.

Ostatnie pożegnanie

Uroczystości pogrzebowe br. Zygmunta Michała Walentynowicza odbyły się 26 września 2017 r. w Niepokalanowie. Rozpoczęły się o godz. 13 czuwaniem modlitewnym w kaplicy św. Maksymiliana. Następnie bracia pod przewodnictwem o. Grzegorza M. Szymanika – gwardiana Niepokalanowa, przeszli procesyjnie z sanktuarium do bazyliki. Mszy św. o godz. 14, w której wzięli udział wszyscy przełożeni, obecni w tym czasie na jesiennym spotkaniu w Niepokalanowie-Lasku, przewodniczył o. Jacek Ciupiński – asystent generalny CEO, a okolicznościową homilię wygłosił o. prowincjał Wiesław Pyzio. Kondukt żałobny na cmentarz klasztorny poprowadził o. Piotr Szczepański – wikariusz warszawskiej prowincji franciszkanów.

O. Jan M. Olszewski, archiwista prowincji warszawskiej franciszkanów

DWIE KORONY – film o Św. Maksymilianie Kolbe w kinach od 13 października

„Możemy wybudować wiele kościołów. Ale jeśli nie będziemy mieli własnych mediów, to te kościoły będą puste.”

Maksymilian Kolbe

o. Maksymilian Maria Kolbe,męczennik, misjonarz, dziennikarzi genialny umysł. Oddał swoje życie za współwięźnia. Prowadził działalność misyjną
w Japonii, Chinach i Indiach. Założył Rycerstwo Niepokalanej. Zaprojektował, także pojazd do przemieszczania się między planetami. Słowem, Święty jakiego nie znał świat!
“Dwie Korony” to pierwszy film ukazujący nieznane dotąd  powszechnie fakty z życia o. Maksymiliana Kolbe, począwszy od jego dzieciństwa, aż do heroicznej śmierci. To film o niezwykłym człowieku, który oddał swoje życie, aby uratować inne. To film o wizjonerze, który przekraczał granice ludzkich ograniczeń. Jego odwaga, wiara i przekonanie o potrzebie wielkiej misji czyniły go niezwykłym i wyjątkowym.

Reżyser Michał Kondrat o filmie:
„Dwie Korony to film o człowieku, który miał ambicje zmieniać świat. Częściowo mu się to udało, ale nie wszyscy znamy historię jego niezwykłego życia. Dzięki temu filmowi widzowie będą mogli poznać nie tylko jego niesamowite dzieła, ale także niezwykłą duchowość i charyzmę. Maksymilian Kolbe był osobą małomówną, ale zachwycał swoją postawą. Film pokazuje jego działalność w innych krajach oraz fenomen jego umysłu. Będąc młodym chłopcem opracował bardzo nowoczesne urządzenie, dużo doskonalsze niż ówczesny telegraf.

Mało kto wie, że o Maksymilian Kolbe zaprojektował także pojazd do przemieszczania sie między planetami. Dwie Korony pokazują piękno umysłu zakonnika, i ogromne zaangażowanie w rozwój klasztoru, który utworzył w Niepokalanowie i Japonii. Klasztor w Niepokalanowie był największym na świecie pod względem liczebności. Wierzę, że film Dwie Korony będzie dla widzów ucztą duchową z elementami humoru“.

W warstwie fabularnej filmu występują znakomici polscy aktorzy: Adam Woronowicz (ojciec Maksymilian Mari Kolbe), Cezary Pazura (brat Zeno), Maciej Musiał (zakonnik), Antoni Pawlicki (oficer Gestapo), Paweł Deląg (ks. Włodzimierz Jakowski), Artur Barciś (Ksiądz kanclerz), Dominika Figurska (matka o. Maksymiliana), Sławomir Orzechowski (ojciec gwardian), Marcin Kwaśny (lekarz), Tadeusz Chudecki (Biskup), Mateusz Pawłowski (mały Maksymilian), Arkadiusz Janiczek (brat Stanisław).

Zdjęcia dokumentalne zostały zrealizowane w Polsce, Japonii i we Włoszech. W części dokumentalnej wypowiadają się znawcy życia o. Maksymiliana m.in. o. Ryszard Koczwara (Franciszkanin), o. Piotr Bielan (gwardian zakonu Franciszkanów w Krakowie), o. Zdzisław Kijas (franciszkanin, teolog), Adam Ustynowicz (ekspert Europejskiej Akadami Kosmicznej), Tomei Ozaki (franciszkanin), Manfred Deselaers (ksiądz niemiecki, przewodnik po Auschwitz), Tomasz Terlikowski (publicysta, autor książki „Maksymilian M. Kolbe, Biografia świętego męczennika”), Kazimierz Piechowski, który spotkał o. Maksymiliana w czasie pobytu w obozie, a słowa, które od niego wówczas usłyszał przemieniły go i ukierunkowały duchowo na całe życie…

Tytuł filmu: Dwie Korony
Reżyser: Michał Kondrat
Muzyka: Robert Janson
Produkcja: Polska 2017 r.  
Dystrybutor: Kondrat – Media  
Gatunek: Dokument fabularyzowany
Czas projekcji: 92 minuty
Premiera kinowa: 13 października  
Oficjalna strona filmu: www.dwie-korony.com