Warszawa

Tytuł klasztoru: Stygmaty św. Franciszka Serafickiego

ul. Zakroczymska 1

00-225 Warszawa

 

tel. (022) 831 20 31 (klasztor)

tel. (022) 831 71 98 (Kuria Prowincjalna) 

e-mail: stygmatyfranciszka@franciszkanie.pl (klasztor)

e-mail: warszawa.sekretariat@gmail.com (Kuria Prowincjalna)

http://warszawa.franciszkanie.pl/ 

 

Gwardianem klasztoru jest o. dr Marek Sykuła

 

Rys historyczny

Fundacja warszawska zawdzięcza swoje powstanie osobie kapelana i kapelmistrza na dworze królewskim Władysława IV, włoskiemu franciszkaninowi, o. Wincentemu Scapicie. Jego zabiegi o konwent franciszkański w stolicy zaowocowały zgodą króla z dnia 6 listopada 1645 roku i pozwoleniem biskupa Andrzeja Szołdrskiego z dnia 16 kwietnia 1646 roku. Już 10 maja tegoż roku biskup w towarzystwie nuncjusza Jana de Torres poświęcił kamień węgielny i plac na rogu ulicy Przyrynek i Wójtowskiej, gdzie później były koszary sapieżyńskie, a dzisiaj znajduje się zespół szkół budowlano-architektonicznych. Wkrótce okazało się, że miejsce jest zbyt szczupłe i zakupiono plac na Nowym Mieście przy Trakcie Zakroczymskim. Po zbudowaniu drewnianego kościoła i klasztoru poświęcenia dokonano 3 października 1646 roku, nadając tytuł św. Franciszka Serafickiego. Pierwszym gwardianem klasztoru, przynależącego do Prowincji Polskiej, został o. Wincenty Scapita (1656). Po dziesięciu latach z zabudowy zostały zgliszcza z powodu "potopu" i pożogi, którą niosły szwedzkie armaty.

Drugi gwardian, o. Adam Sieczkowski, przeżywał ciężkie, wojenne czasy i nie mógł zaradzić odbudowie. Dopiero jego następca, o. Ludwik Cichocki, herbu Nałęcz, przystąpił do budowy drewnianego klasztoru i kościoła. Fundamenty poświęcił proboszcz Panny Maryi na Nowym Mieście, ks. Mateusz Jagodowicz, 4 października 1662 roku. Cech malarzy ofiarował dwa dzieła artysty o imieniu Mateusz: obraz stygmatyzacji św. Franciszka (oryginał znajduje się w Muzeum Narodowym w Warszawie, a u nas kopia) i św. Antoniego, który przetrwał po dziś dzień, mimo wojen i pożarów. Gwardian o. Adrian Piędzikowski zaczął realizować marzenia o zabudowie ceglanej. Kamień węgielny pod obecną świątynię położył w dzień Matki Bożej Anielskiej, 2 sierpnia 1679 roku, oficjał, ks. Mikołaj Popławski.

Za następnego gwardiana, o. Remigiusza Kurowicza, budowa mało co postąpiła, bo brak było funduszów i "sponsorów". Dopiero o. Franciszek Biegański, nadworny teolog króla Jana, exprowincjał, późniejszy biskup bakoński, przyszedł z pomocą w oparciu o majątek rodowy Za jego następcy o. Rafała Grabii, także teologa dworu królewskiego, budowa - jak mówiło się wówczas "fabryka" - posuwała się naprzód. Król Jan III Sobieski zasiadał do stołu w refektarzu klasztornym i - jak podaje badacz dziejów warszawskich franciszkanów, o. Cezar Baran (1915-1997) - podarował do kościoła obraz Matki Boskiej Pocieszenia, który dzisiaj znajduje się przy wejściu południową kruchtą do świątyni.

Dobrodziejem franciszkanów był również Adam Kotowski, stolnik wyszogrodzki, a późniejszy starosta bolimowski, który spoczywa ze swoją małżonką w grobowcu u dominikanów, z bardzo oryginalną dedykacją. Główny plan architektoniczny kościoła jest odwzorowaniem krzyża łacińskiego, w którym prezbiterium zachowuje wysokość nawy głównej i jest zamknięte półkolistą absydą od zachodu, więc nie jest orientowany, bo od wschodu znajduje się fronton i główne wejście. Architektami byli Jan Chrzciciel Cerom i Antoni Solari. Bardzo ciężkie były lata na przełomie wieków XVII i XVIII z powodu grabieży w czasie wojny północnej i morowego powierza, czyli epidemii. W konwencie ocalał tylko jeden franciszkanin. Sytuacja uległa poprawie, gdy przyszedł na gwardiana energiczny o. Gabriel Welisewicz. Wspomagali go duchowo i materialnie: prowincjał z Krakowa, o.Elbing i franciszkanin, biskup bakoński, Adrian Skrzetuski.

Budowę prowadzili Jan i Jakub Fontanowie, wybitni architekci włoscy W skrzyżowaniach założeń na planie krzyża łacińskiego dobudowali: kaplicę Matki Bożej przy transepcie południowym od zachodu, a przy transepcie północnym wejście do klasztoru i zakrystię; natomiast wzdłuż nawy głównej, od transeptów do wież kościoła zbudowano po dwie kaplice udzielone półkolumnami i wnękami na ołtarze. Dla uproszczenia, umownie nazywa się te ciągi nawami bocznymi. Ale nie są to nawy w znaczeniu układu bazylikowego 0 otwartej przestrzeni i jednorodnym sklepieniu. Uroczystej konsekracji franciszkańskiej świątyni dokonał 29 września 1737 roku biskup poznański, Stanisław Hozjusz. W trzynaście lat później zbudowano fasadę, której ostateczny kształt - z dwoma wieżami zakończonymi hełmami obeliskowymi- nadał w roku 1788 Józef Boretti, dzięki fundacji Lubomirskich, których herb znajduje się na frontonie kościoła, a epitafium wewnątrz. Po III rozbiorze, w 1797 roku, rząd carski umieścił w klasztorze dom kary i poprawy, który po czterdziestu latach zajęła akademia duchowna, która istniała prawie 30 lat.

Do powstania styczniowego nie było tak żle, skoro z kasy carskiej w 1844 roku odnowiono ołtarze. W roku 1864 klasztor zlikwidowano, umieszczając w nim carską ochronkę dla dzieci, a kościół uczyniono garnizonowym dla katolików służących w armii rosyjskiej.

Franciszkanie powrócili dopiero w 1919 roku na prośbę arcybiskupa Aleksandra Kakowskiego. W czerwcu przybył, po przeszło sześćdziesięciu latach nieobecności, pierwszy franciszkanin, o. Błażej Justwan, który w następnym roku zostanie zamordowany pod Witebskiem w czasie wojny bolszewickiej 1920. W latach trzydziestych prowincjał z Krakowa, o. Anzehn Kubit, odnotuje w protokole powizytacyjnym, że gdy wszedł z sekretarzem do kościoła poczuli zapach świeżości i urok bieli odrestaurowanej świątyni.

W sierpniu 1939 roku - po podziale prowincji - klasztor warszawski stał się centrum i siedzibą zarządu Prowincji Matki Bożej Niepokalanej, którą początkowo zwano - na wzór jezuitów - Wielkopolsko-Mazowiecką. Skrzydło wschodnie i północne klasztoru były zajęte przez przedsiębiorstwo Fiata i mieszkania cywilnych osób. Zakonnicy mieli do dyspozycji skrzydło zachodnie - wówczas dwupiętrowe, bo drugą kondygnacje wzniesiono 1929 roku - klatkę schodową przy kościele i wejście od ulicy Franciszkańskiej 2. Na drugim piętrze zamieszkał pierwszy prowincjał. o. Maurycy Madzurek. Klasztor liczył 12 osób, a niektórzy studiowali na wydziale teologicznym uniwersytetu warszawskiego.

Klasztor i kościół podzieliły losy warszawskiej starówki w czasie powstania 1944 roku. Gdy wybiła godzina "W' zakonnicy odmawiali nieszpory w kościele za ołtarzem głównym, który był ustawiony na początku prezbiterium, a za nim - zwyczajem bernardyńskim i kapucyńskim - był chór zakonny. Największa bomba uderzyła w absydę niszcząc doszczętnie ołtarz, przebiła posadzkę i zabiła ok. 40 osób, którzy schronili się w piwnicach kościoła. Klasztor zbombardowano. Prowincjał przeniósł się do Niepokalanowa Lasku. Zakonnicy się ukrywali, z narażeniem życia nieśli pomoc walczącej stolicy, zwłaszcza, że w pobliskiej mennicy był skład leków i żywności. Niektórzy znaleźli się w areszcie przejściowym w Pruszkowie.

Wśród ruin i zgliszcz pierwszą Mszę odprawiono 21 stycznia 1945 roku przy św. Antonim, który cudem ocalał. Jego ołtarz od początku znajduje się w transepcie. W czasie wielkiego jubileuszu 800-lecia urodzin Antoniego przeżyliśmy podniosłe chwile, dzień i noc czuwając przy relikwiach Świętego, które przybyły z Padwy wraz z ich kustoszem. W przeciwległym transepcie południowym znajduje się ołtarz Krzyża Świętego, przy którym, po beatyfikacji w Warszawie 13 czerwca 1999 roku przez Jana Pawła II, umieszczono obraz siedmiu naszych współbraci, błogosławionych męczenników drugiej wojny, do których modlimy się w poniedziałki, polecając ich wstawiennictwu misje naszej prowincji. Pamiątkowa tablica z czarnego marmuru pod chórem z prawej strony przypomina jeszcze wielu pomordowanych i zaginionych franciszkanów.

 Kaplicę Matki Bożej z własnym chórkiem na instrumenty oraz relikwiami św. Witalisa - po beatyfikacji w 1971 roku przerobiono na kaplicę św. Maksymiliana, do której wstępujemy na wspólną modlitwę we czwartki. Od północy we wspomnianych kaplicach nawy bocznej znajdują się ołtarze Matki Boskiej Częstochowskiej i św. Judy Tadeusza; natomiast od południa św. Józefa i Matki Boskiej Pocieszenia (niegdyś św. Stanisława biskupa). Dziewiąty ołtarz Miłosierdzia Bożego (dawniej św. Józefa z Kupertynu) znajduje się na ścianie zachodniej północnego transeptu.

Po drugiej stronie, w analogicznym miejscu, wspaniale prezentuje się barokowa ambona z baldachimem, zwieńczona figurą św. Antoniego z otwartą ewangelią w ręce. W tygodniu odprawia się cztery msze święte, a niedziele siedem oraz jedna w domu opieki dla starszych osób przy ulicy Wójtowskiej. W roku 1995 kaplica klasztorna doczekała się nowego wystroju z ołtarzem soborowym. W roku 1999 dokonano odmalowania świątyni wewnątrz. W latach 2006-2007 przeprowadziliśmy prace renowacyjne i konserwatorskie, aby przywrócić dawny blask świątyni i klasztoru. Zakres wykonywanych prac obejmował: osuszenie zawilgoconych murów, wykonanie izolacji pionowych i poziomych ścian, naprawę odpadających tynków, renowację profili architektonicznych i detali sztukatorskich, wzmocnienie popękanych ścian, wymianę pokrycia dachowego na klasztorze, uszczelnienie dachu na kościele oraz pomalowanie kościoła i klasztoru.